Sprawy różne…

Znów wyrywa się westchnienie: jak ten czas leci! Dopiero zaczął się Adwent, a już pora go kończyć i podsumować. Pewnie każdy sam dokona tego podsumowania, więc nie będę się specjalnie wychylał, niemniej z całej siły zachęcam do tego zajrzenia w siebie, do „porachowania się” ze swoim sumieniem.

Wkońcu od dzisiejszej – już czwartej – adwentowej niedzieli do Świąt zostało zaledwie kilka dni. Co z postanowieniami? Były jakieś? A jeśli nie, to może jeszcze czas? Może warto wykrzesać z siebie jakąś odrobinę dobroci w tych ostatnich dniach.