Alleluja!

Pośród rozmaitych informacji, wieści, wiadomości, newsów na pierwsze miejsce wybija się jedna sprawa: Jezus zmartwychwstał! I nie chodzi o to, że znowu, że jeszcze raz mamy święta, że skończył się czas Wielkiego Postu, z jednej strony święty i piękny czas, ale jeśli potraktowany poważnie, to także uciążliwy, trudny, wymagający. Wszak był to czas oczyszczenia, wypalenia, czas przemiany, czas drogi – a przemiana i droga wymagają wysiłku, nieraz ogromnego.

Chodzi o to, że Jezus zmartwychwstał i wszystko się zmienia, choć wszystko pozostaje takie samo. Jezus zmartwychwstał!

Naglące tematy…

Kochani,

Wiecie dobrze, że w niektóre dni podczas kazania czasem mi się zdarza „gonitwa myśli” – kilka ważnych tematów nakłada się na siebie i albo trzeba zrezygnować z kilku, żeby dobrze omówić jeden z nich, albo dotykamy zaledwie, ale wtedy każdego tematu, żeby potem gdzieś tam w zaciszu domu jeszcze „dotrawić” to, czym się nakarmiliśmy (żeby nie powiedzieć po prostu „najedliśmy”) i – powiedziałbym – do-modlić resztę… Nigdy jednak nie zdarzyło się to na łamach biuletynu.