Kochani, znów zbliżają się święta Bożego Narodzenia; najcieplejsze i najbardziej wzruszające ze świąt zbliżają się wielkimi krokami, zewsząd już ogarnia i pochłania nas ich atmosfera, wręcz napadają nas rozmaite Mikołajki i Mikołaje, zasypują Śnieżynki i choinki. Ale to, co najważniejsze, dopiero ma się stać: On dopiero przyjdzie, Pan wszelkiego stworzenia! Z całego serca życzę Wam, żeby to Jego przyjście było dla każdego z nas Przeżyciem,
byśmy Go przyjęli i ucieszyli się Jego darami: pokojem i radością.
Niedziela Zmartwychwstania
WESOŁEGO ALLELUJA!
Kolejna w naszym życiu Wielkanoc, kolejne święta. Pewnie niektórzy z nas pomyślą, że się już przyzwyczaili i… czym tu się emocjonować? Chodzi jednak o to, że święta niby te same, ale nigdy nie takie same. A jeszcze jak się uda włożyć w ich przygotowanie (w najlepszym, najgłębszym sensie tego słowa) trochę serca, to satysfakcja pewna. Ciesząc się zatem, że możemy spędzać ten czas razem w parafii Matki Bożej Częstochowskiej, z całego serca życzę, żeby ten Święty Czas był inny, lepszy, nasycony błogosławieństwem.
Parafialny Festiwal
Kochani! Zbliża się wielkimi krokami wyjątkowe wydarzenie w roku życia naszej parafii, nasz Parafialny Festiwal, więc trochę zgodnie z zastaną tradycją, a trochę z potrzeby serca zwracam się do Was za pośrednictwem tego listu. Muszę się jednak już na początku do czegoś przyznać.
Ale trooooochę mi wstyd… Trochę się rozpędziłem i na początku chciałem właściwie prawie „splagiatować” swój własny list z grudniowego bazaru. Aaaaale by było dziwnie! Wprawdzie wydarzenia są nieco podobne i chodzi o prośbę o Wasze poparcie.
Rekolekcyjne post-scriptum…
Kiedy kreślę tych parę słów do Was, z dalekiej niemieckiej ziemi, to od razu przychodzą mi na myśl znane słowa naszego Założyciela, Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda: „między nami nie ma dali…”. Jestem przekonany, że i w naszym wypadku znajdują one pełne pokrycie w rzeczywistości. Bo choć minęło już trochę czasu od chwili kiedy wspólnie, w wielkopostny czas, pochylaliśmy się nad elementami „gramatyki Ducha Świętego”, to jednak radość z tego spotkania ciągle moim sercu trwa, a z tego co słyszę (za pośrednictwem Waszego kochanego ks.







